14 kwietnia 2021

Skąpana w deszczu - niebanalna Bratysława

 

Dziś ostatnie kadry ze Słowacji - a więc czas na Bratysławę. Jakie wywołuje u mnie wspomnienia? Szczególne - chyba nigdy, żadne miasto (może poza Krakowem) nie podobało mi się tak - w deszczu. 

Bratysława - w mojej pamięci - prezentuje się niczym słynna Bracka, w stolicy Małopolski :-) Są takie miasta, którym zupełnie nie "przeszkadza" aura, powszechnie uznana za nieatrakcyjną (a w trakcie zwiedzania to już w ogóle!). 

Wszystko w tej kwestii zależy od "zwiedzacza" ;-) Mimo strug deszczu, szarości, chmur, dojmującego chłodu - Bratysława - zaprezentowała się jako miasto niebanalne. Oczywiście większość z nas ma skłonność do porównywania Bratysławy z Pragą - i ta pierwsza powszechnie uznawana jest za miasto zdecydowanie skromniejsze.

Tak, Bratysława nie jest "pocztówkowo" dopieszczona, jak stolica Czech, ale to nie oznacza, że w ogóle... powinna być do niej porównywana. Ma swój własny i niepowtarzalny... urok osobisty :-). 

Piękne place, kamienice, pałace, a pośród nich tutejsze "gwiazdy", takie jak Brama Michalska czy słynny... kanalarz - oczywiście - warte są tego, by powędrować w ich stronę i oglądnąć je z różnej perspektywy, ale również te mniej reprezentacyjne, wąskie uliczki, których koniec "wyznacza" np. majacząca w oddali, zamglona sylwetka Zamku Bratysławskiego - cieszą do dziś pamięć :-)

Zapraszam na krótką wędrówkę po ciekawej i wartej odwiedzenia Bratysławie... Mieście, po którym poruszają się, według mnie, najładniejsze czerwone autobusy ;-)


Bratysława, Słowacja


Bratysława w deszczu, widok na Bramę Michalską
widok na Basztę Michalską


Bratysławskie kamieniczki


Bratysława, centrum


Bratysława, architektura, zabudowa


Bratysława, piękny portal wejściowy do kamienicy


Bratysława, Baszta Michalska
Bratysława, Baszta Michalska


Bratysława, zamek, schody
Zamek Bratysławski


Bratysława, uliczki
W oddali Zamek Bratysławski


Zamek Bratysławski, uliczki staromiejskie
Zamek i uliczki


Bratysława, słynne rzeźby
Cumil/Gap - czyli najsłynniejszy bratysławski kanalarz






13 kwietnia 2021

A w Svidniku... - monumentalnie

 

Svidnik, miasteczko usytuowane niedaleko od Bardejova, niespecjalnie może z nim konkurować pod względem "urody", niemniej, hołdując zasadzie turystycznej "pazerności", trudno było się oprzeć (skoro jest się już na Słowacji) i nie skorzystać z "okoliczności" całkiem dobrych dróg - i tak oto znalazłam się właśnie w tutejszym Świdniku.

Oczywiście, tak jak w każdym miejscu, które widzi się po raz pierwszy, również i tu było "coś" warte zapamiętania. 

Z pewnością byłaby to większa gratka dla wielbicieli historii wojennych (pod względem stricte wojskowym), ale również i na mnie wrażenie zrobiła architektura tutejszego Muzeum Wojskowego i terenu Mauzoleum Armii Czerwonej, miejsca pochówku dziewięciu tysięcy żołnierzy, którzy zginęli podczas słynnej bitwy o Przełęcz Dukielską.

Z monumentalnością projektów spod znaku socrealizmu każdy z nas z pewnością miał okazję się już zetknąć, jednak teren mauzoleum i cmentarza w Svidniku i tak robi wrażenie niezapomniane.

***

Z daleka...


Svidnik, Świdnik na Słowacji



Bliżej...




Pomnik jest naprawdę sporych rozmiarów

Svidnik, Slovakia, tehe monument







Przypomniałam sobie krótkie, ale ciekawe i smakowite (te smażone sery i haluszki ;-)) wycieczki po Słowacji, a skoro akurat tu przywiodły mnie wspomnienia, zapraszam jutro na krótką wycieczkę po mieście, które kojarzy mi się z czerwonymi autobusami.